Co może 95-latka? Czy czegoś jej nie wypada? Czy może sobie pozwolić na więcej?
Cześć, nazywam się Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Kutnie i oto fakt niezaprzeczalny: Jestem najstarszą instytucją kultury w Kutnie. Ale wolałabym, żebyście nie nazywali mnie nobliwą panią. Mojej energii i zapału do działania może mi pozazdrościć niejedna, młodsza koleżanka.
Chociaż nie jestem znów taka, żeby sobie nie powspominać…
Ech, kiedyś to było… Pierwsze wypożyczenia książek… powiedziałabym, że tego nie pamiętają nawet najstarsi kutnianie. Na szczęście prowadziłam wtedy pamiętnik i wiem, że ten historyczny moment miał miejsce w 1931 roku. W moim pierwszym domu, na ul. Kilińskiego w Kutnie, miejsce znalazło ponad 3 tysiące książek, wypożyczanych przez 450 osób! Co wtedy czytaliście? Zapewne polskie, francuskie, niemieckie i angielskie pozycje z księgozbioru podarowanego mi przez hrabiego Jana Moszyńskiego i Stanisława Dangla - do dziś ocieram łzę gdy myślę o moich pierwszych dobroczyńcach. Po wojnie przeniosłam się na ul. Sienkiewicza, żeby po latach w końcu znaleźć swoje miejsce, w którym mieszkam do dziś. Mam widok na park - jedno z najprzyjemniejszych miejsc na lekturę. O tym jak bardzo urosłam (ponad 100 tysięcy książek i klika tysięcy czytelników i czytelniczek!) nie będę Wam teraz mówić, bo to temat na wielotomową epopeję! A właśnie - czy ktoś podjąłby się szczegółowego spisania moich wspomnień? Tylko poważne propozycje!
No dobrze, człowiek nie jest znowu taki, żeby tylko czytał i czytał - czasem trzeba mu też rozrywki i okazji do świętowania! A ustalmy - jest co świętować! Dlatego z okazji moich 95. urodzin spodziewajcie się niespodziewanego i czujcie zaproszeni do wspólnej celebracji przez cały rok!
Czy będę miała nowy czytelniczy kącik i konkurs na jego nazwę? Być może. Czy pojawią się konkursy z nagrodami dla naszych czytelniczek i czytelników? Nie mówię nie. Dorzucę może jeszcze obietnicę spotkań z osobowościami, które zawsze chcieliście spotkać, akcję Poznaj swojego bibliotekarza i bibliotekarkę oraz całe mnóstwo aktywności-niespodzianek od stycznia do grudnia. Brzmi obiecująco? Oby! Czy starczy mi energii? Przynajmniej do setki! Już teraz zapraszam Was do wspólnego świętowania moich 95 urodzin!
Wasza, niemal już - ekhm - wiekowa
Biblioteka w Kutnie















